MÓWIĄCE KAMIENIE

Łyskowo A.D. 1369 - wieś rodziny Łyskowskich herbu Poraj

zdjecie


7 lipca 1369 r. wielki mistrz krzyżacki Winrych von Kniprode wystawił w Malborku przywilej dla wsi Schonenberg (Schonberg), późniejszego Łyskowa. Dobra te otrzymał Krystian z Łobdowa koło Brodnicy w ówczesnym komturstwie kowalewskim (Kirstan von Lobedow). Stał się właścicielem 40 włók ziemi na prawie chełmińskim. Oprócz tego dostał puszczę i zagaje z łąkami, które wcześniej należały do mędromierskiego proboszcza.
Krystian z Łobdowa otrzymał także połowę Jeziora Szpitalnego oraz położone w jego pobliżu inne, mniejsze, jezioro. Zapewne było to wspomniane już wcześniej jezioro o nazwie Sąsieczno. Zobowiązany był do służby konnej w lekkiej zbroi w obrębie kraju, oddania korca owsa z włóki, funta wosku a także jednego chełmińskiego feniga lub pięciu pruskich. Opłata miała być wnoszona w dniu św. Marcina.
Można domniemywać, iż Krystian wystawił w Łyskowie obronno - mieszkalną wieżę rycerską. Prawdopodobnie została ona usytuowana na wzniesieniu znajdującym się po prawej stronie dzisiejszej szosy prowadzącej z Tucholi do Bydgoszczy. Od wsi oddzielało ją rozlewisko (pełniące funkcję fosy) zasilane przepływającym przez nie strumieniem łączącym wody Jeziora Mędromierskiego z Jeziorem Szpitalnym.
Kolejny znany ze źródeł właściciel Łyskowa to Albrecht (Olbrecht vom Schonberge). Nie wiadomo, czy był spokrewniony z Krystianem z Łobdowa. Wystąpił jako świadek na dokumencie wydanym 19 listopada 1382 r. przez komtura tucholskiego Heinricha von Bollendorf. W 1397 r. jako właściciel Łyskowa występuje Clawko (Claus) Strope vom Schonberg. Bezprawnie użytkował on należącą do mędromierskiego proboszcza łąkę Nademir, co doprowadziło do sporu między nim, a komturem tucholskim Johannem von Streiff. W celu rozwiązania konfliktu powołano arbitrów, którzy mieli rozeznać tę kwestię. W dokumencie wystawionym 23 czerwca 1397 r. zgodnie orzekli, iż sporna łąka nigdy nie należała do właściciela Łyskowa, stanowiąc własność mędromierskiego proboszcza.
Na przełomie XIV i XV w. właścicielami zostali Łyskowscy. Najprawdopodobniej na Pomorze przybyli ze Śląska. Według Adama Bonieckiego, pieczętowali się własnym herbem zwanym Doliwą odmienną. Marian Biskup i Andrzej Tomczak przypisują tej rodzinie herb Poraj.
Za protoplastę rodu uznawany jest Kossobor (Kosieborz). Stąd Łyskowscy wywodzili swój przydomek Koschembahr. Na przestrzeni wieków różnie zapisywali własne nazwisko. Jednak jego brzmienie nawiązywało do nazwy posiadanego majątku. Obok formy Łyskowski funkcjonowały również inne, takie jak Liuszkowski, Liskowski (1570), Lyskowski (1584), Lijskowski (1585), Liszkowski (1637).
Na początku XVI w. Łyskowo należało do Jerzego Łyskowskiego. W 1526 r. jego dzieci, Maciej, Wojciech i Anna, otrzymały od króla Zygmunta nowy przywilej potwierdzający posiadanie tych dóbr. W I połowie XVI w. majątek ten prawdopodobnie stanowił wspólną własność braci Łyskowskich, Macieja i Wojciecha. Oficjalnie, według danych z 1570 r. jako właściciel wsi występował Andrzej Łyskowski, zapewne syn Macieja. W tym czasie, również Wojciech Łyskowski z Wieszczyc określał się mianem dziedzica tych dóbr.
Zapewne po śmierci Andrzeja Łyskowskiego majątek przeszedł w ręce jego syna Wawrzyńca, który na początku XVII w. piastował urząd podstarościego tucholskiego (1613). Ożenił się z Dorota Arciszewską. Zmarł w 1623 r. Dobra po nim przejął syn Jan Łyskowski, urodzony w 1598 r.
Jan Łyskowski ożenił się z Elżbietą z Konarzyn, córką Macieja Konarskiego i Anny ze Słupów.
Łyskowscy ze swoim gniazdem rodowym związani byli do początku XVIII w. Jako właściciele tych dóbr występowali jeszcze w 1704 r. Rodzina ta posiadała majątki również w innych rejonach powiatu tucholskiego jak i Pomorza. Na początku XVI w. wymieniany jest Mateusz Łyskowski (zapewne brat Jerzego Łyskowskiego) właściciel działów ziemi w Tuchołce niedaleko Tucholi. Z kolei w połowie XVI w. Wojciech Łyskowski posiadał 6 łanów ziemi w Wieszczycach. Od drugiej połowy XVII w. Łyskowscy odnotowywani byli również jako właściciele Spławia i Rowiennicy w powiecie świeckim.
Wśród Łyskowskich znaleźli się urzędnicy ziemscy, oficerowie a także wybitni działacze społeczno – kulturalni z Ignacym Łyskowskim (1820 – 1886) i Mieczysławem Łyskowskim (1825-94) na czele.
W 1774 r. Łyskowo należało do rodziny Broniewskich herbu Leliwa, wywodzących się z Broniewa w powiecie nakielskim. Zapewne ówczesnym właścicielem był cześnik dobrzyński Aleksander Broniewski, mąż Józefaty Rydzyńskiej. Oprócz Łyskowa w najbliższej okolicy posiadał dobra położone w powiecie nakielskim: Skarpę oraz Trzciany.
Żona Aleksandra Broniewskiego zmarła w 1758 r. Z ich małżeństwa przyszło na świat dwoje dzieci. Córka, Eleonora Teresa Broniewska (urodzona w 1751 r.) była żoną Mikołaja Węsierskiego z Przyrowy. Dziedzicem na Łyskowie został syn Antoni Walenty (urodzony w 1753 r.). Stało się to zapewne po śmierci ojca, a więc przed 1778 r.
Antoni Broniewski posiadał Łyskowo przez dziewięć lat. W 1787 r. wyznaczył plenipotenta, który zajął się sprzedażą tych dóbr. Nastąpiło to prawdopodobnie jeszcze tego samego roku, bądź w następnym, gdyż już w 1788 r. Broniewski wymieniany jest tylko jako dziedzic połowy Gorzuchowa w powiecie gnieźnieńskim.
Braki w zapisach źródłowych dotyczących majątku w Łyskowie uniemożliwiają odtworzenie jego dziejów na przełomie XVIII – XIX w. Wiadomo, iż od 1835 r. dobra te były własnością berlińskiego kupca Augusta Ferdinanda Caspari. Według danych z 1867 r. obejmowały 4300 mórg. Około 1852 r. właściciel folwarku w swoich dobrach rozpoczął poszukiwania i eksploatację węgla brunatnego. Natrafił jednak na niewielkie pokłady i dalszych prac zaniechał.
Żoną Augusta Ferdinanda Caspari była Paula Caspar. Z ich związku urodziło się troje dzieci: Paul (1847 – 1901), Max (1852 – 1924) i Margarethe (ur. 1854). Po śmierci ojca folwark w Łyskowie przeszedł w ręce najstarszego z synów. Dowodnie w 1873 r. należał już do Paula Caspari. W 1880 r. liczył 1096,33 ha. Ziemie orne i ogrody obejmowały 703,65 ha. Las zajmował 132,83 ha. Na trzecim miejscu znajdowały się pastwiska (111,08 ha), następnie łąki (86,51 ha), wody (45,97 ha) oraz nieużytki (16,29 ha). W tym czasie na terenie majątku funkcjonowała cegielnia.
Paul Caspari aktywnie włączał się w życie środowiska lokalnego. Był członkiem sejmiku powiatowego. Zmarł w listopadzie 1901 r. Po nim majątek przejął jego brat Max.
Max Caspari również należał do aktywnych działaczy organizacji rolniczych. Posiadał największą liczbę udziałów w założonej w 1907 r. spółce Deutsche Besiedelungs – Genossenschaft, która zajmowała się wykupywaniem nieruchomości i sprzedawaniem ich własnym członkom. W Nowej Tucholi ufundował dom dla osób starszych. Zmarł 21 marca 1924 r.
Na początku XX w. w folwarku należącym do Maxa Caspari hodowano 80 koni, 100 sztuk bydła (w tym 60 krów) oraz 800 owiec. Majątek liczył 1096 ha.

W 1921 r. na prośbę Maxa Caspari folwark wydzierżawił Rudolf Bock, urodzony w 1869 r. w Statthof. Zanim poświęcił się pracy na roli myślał o karierze wojskowej. Uczęszczał do szkoły kadetów. Jednak z czasem zauważył, iż wzrasta w nim zamiłowanie do rolnictwa. W 1899 r. pierwszy raz, na gruncie zawodowym, zetknął się z właścicielem łyskowskiego majątku. Przez rok pracował tam jako urzędnik. W 1900 r. w poszukiwaniu lepszej przyszłości udał się do Rosji. Kupił resztówkę majątku niedaleko Wilna. W Rydze poznał swoją przyszłą żonę Elise Liebkowsky. Z ich związku urodziło się sześcioro dzieci. Po wybuchu wojny światowej wraz z rodziną został internowany w Wołogdzie (jesień 1914). Wiosną 1915 r. udało mu się stamtąd wydostać. Z żoną i dziećmi, przez Finlandię i Szwecję, dotarł do Niemiec. Następnie trafił do Kamienicy, gdzie zarządzał majątkiem rodziny von Königsmarck. Po zmianie właściciela tychże dóbr opuścił je przystając na propozycję wydzierżawienia folwarku w Łyskowie.
Rudolf Bock oprócz pracy w gospodarstwie brał czynny udział w życiu społecznym. Był członkiem Sejmiku Powiatowego w Tucholi oraz mężem zaufania Zjednoczenia Niemieckiego (Deutsche Vereinigung). Wspomagał potrzebujących obdarowując ich płodami rolnymi. Starał się postepować według zasady „ surowy dla siebie, łagodny dla innych”. Takie motto życiowe spowodowało, iż nie popadał w konflikty z ludnością polską.
W 1935 r. przeżył śmierć żony. Zmarł w 1944 r. Pochowany został, tak jak małżonka, na cmentarzu ewangelickim w Tucholi.
Zgodnie z ustaleniami testamentu Maxa Caspari majątek liczący 943,48 ha (dane z 1932 r.) przeszedł w ręce dzieci jego siostry Margarethe, urodzonej w 1854 r. w Łyskowie.
Margarethe Caspari wyszła za mąż za Georga Mennel. Z ich związku urodziło się troje dzieci: Käthe, Hans Georg i Erich. W związku z tym, iż Erich zmarł wcześniej testament swoimi postanowieniami objął Käthe, która była żoną Felixa Rockstroh oraz Hansa Georga Mennel.
Bardzo wiele interesujących informacji na temat życia codziennego w łyskowskim majątku w okresie międzywojennym zawiera relacja córki ówczesnego dzierżawcy Rudolfa Bocka Lieselotte Wagenknecht.
Jak wspomina autorka dla jej rodziców pierwsze lata pobytu w Łyskowie były trudne. I wojna światowa dotknęła swoim niszczącym zębem także i te dobra. Rodzina Bock, korzystając z propozycji właściciela zamieszkała razem z nim w pałacu, który był obszerny, ale wilgotny. Nie posiadał żadnych szczególnych wygód. Wodę początkowo dostarczano z pobliskiej pompy. Dopiero później założono instalację wodociągową. Brak udogodnień rekompensowały jasne i obszerne pokoje. Z położonych na piętrze pomieszczeń rozciągał się wspaniały widok na stary ogród, pola oraz las.
Życie podporządkowane było rytmowi pór roku. Każdy dzień pracy rozpoczynał się o piątej rano. Wszystkich budził bardzo donośny głos dzwonu. Jego dźwięk ogłaszał także przerwę na obiad. Rano Rudolf Bock pierwsze kroki kierował do stajni oraz obór. W tym czasie jego córki pracowały przy drobiu. Za życia Maxa Caspari czyniły to razem z nim. Wówczas Łyskowo słynęło z hodowli indyków, kaczek pekińskich, perliczek oraz rasowych kur.
Wspólne śniadanie miało miejsce około godziny 8.30. Po skończeniu porannego posiłku wszyscy rozchodzili się do swoich zajęć. Podczas prac w polu Rudolf Bock pieszo bądź konno udawał się tam, aby doglądać pracujących. Czas między śniadaniem i obiadem przeznaczony był także na załatwianie różnych spraw w Tucholi.
Po krótkiej przerwie na obiad wszyscy ponownie udawali się do swoich zajęć. Późnym popołudniem następowała chwila odpoczynku przy kawie. Przed końcem dnia miał miejsce kolejny objazd pól i obchód gospodarstwa.
Lato dla mieszkańców łyskowskiego dworu stanowiło szczególnie ruchliwy okres. Przybywali goście. Krewni rodziny Bock z Berlina oraz Rygi. Czasami, jak wspomina autorka, przy stole zasiadało 18 osób. Przyjeżdżali także szkolni koledzy synów Rudolfa Bocka, którzy kształcili się w Bydgoszczy oraz przyjaciółki jego córek. Czas wolny spędzano nad Jeziorem Gostycyńskim, wędrując po pobliskich lasach lub chodząc nad Brdę. W programie gościny zawsze bywała wycieczka do Wierzchlasu oraz pobyt u przyjaciół rodziny Bock, państwa Wüstenberg w Kiełpinie. Wieczorami zasiadano w największym pokoju dworu, gdzie śpiewano i tańczono przy dźwiękach fortepianu.
Czasem szczególnym, pełnym różnych ludowych obyczajów był okres żniw. Po zmieleniu pierwszego ziarna Rudolf Bock wraz z rodziną przychodził do odświętnie ubranych pracowników. Oni recytowali różne sentencje. On z kolei dawał im trochę pieniędzy, następnie w powadze odchodził do dworu. W sposób uroczysty obchodzono także dożynki. Pracownicy w odświętnym pochodzie przychodzili przed dom gospodarza. Przynosili zrobiony ze zboża i kolorowych wstążek wieniec. Następnie deklamowali specjalnie przygotowany na tę okazję wiersz, który dla każdego zawierał coś szczególnego. Po zakończeniu deklamacji wieniec zostawał przymocowany do sufitu na klatce schodowej domu. Potem następował przemarsz przy akompaniamencie muzycznym na miejsce zabawy, która trwała aż do białego rana.
Gdy zbliżała się jesień wszystko cichło, przygotowując się do zimy. W gospodarstwie był to okres pracy przy burakach, które wywożono do cukrowni w Świeciu. Zimą czas biegł spokojniej. Z powodu wręcz spartańskich warunków w domu w tym czasie raczej nie przyjmowano gości. Wolne chwile wykorzystywano na rozmowy, robótki ręczne, czytanie lub pisanie. Podczas długich zimowych wieczorów rozbrzmiewała także muzyka. Wśród wielu utworów granych przez panią Bock pojawiały się także kompozycje Chopina.
Atrakcją zimowych dni było organizowanie polowań z nagonką na zające. Po ich zakończeniu wymarznięci myśliwi byli obdarowywani ciepłą grochówką przez córki Rudolfa Bocka. Jednostajność zimowych wieczorów przerywana była także przez uczestnictwo w zabawach przygotowanych przez niemieckie organizacje w Tucholi i Bydgoszczy.
Prowadzenie gospodarstwa nie należało do łatwych czynności. Jak wspomina Lieselotte Wagenknecht jej rodzice dzierżawiąc Łyskowo zawsze borykali się z trudnościami finansowymi. Spowodowane to było sytuacją na polskiej wsi oraz tym, iż po śmierci Maxa Caspari spadkobiercy podnieśli czynsz dzierżawny. Dodatkowe szkody wyrządził pożar owczarni, który wybuchł 4 października 1934 r. Ognień starwił także część zbiorów żniwnych, chlew oraz stodołę. Spłonął również stóg słomy oddalony około 100 metrów od chlewa.
Majątek Łyskowo, zgodnie z ówczesnym ustawodawstwem państwa polskiego, objęty został procesem parcelacyjnym. W listopadzie 1930 r. Okręgowy Urząd Ziemski w Grudziądzu wydał decyzję o przejęciu 308,75 ha ziemi. Obszar ten miał być podzielony na: 12 samodzielnych działek liczących od 12 do 23 ha, 2 działki dodatkowe o powierzchni 5 ha z przeznaczeniem na powiększenie dwóch małych gospodarstw, 1,12 ha z przeznaczeniem dla miejscowej szkoły oraz obszar liczący 63,57 ha do dyspozycji Dyrekcji Lasów Państwowych w Bydgoszczy. Decyzja o przejęciu i parcelacji gruntów weszła w życie 1 kwietnia 1931 r. Wśród nabywców działek znalazło się 15 osób, w tym 7 pracowników służby folwarcznej, 6 bezrolnych oraz 2 właścicieli gospodarstw karłowatych. Większość osadników pochodziła z Łyskowa.
W 1937 r. do wykupu na rzecz Skarbu Państwa i dalszej parcelacji przeznaczono kolejne 117,79 ha pól, nieużytków i wód. Do Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Grudziądzu wpłynęły 93 zgłoszenia osób chętnych do nabycia nowych działek. Przewidywano wytyczenie 10 samodzielnych działek rolniczych, 1 działki robotniczo – rzemieślniczej oraz 3 działek specjalnych.
Wielkość parcel kształtowała się od 10 do 15 ha. Działka rzemieślniczo – rolnicza, z przeznaczeniem dla kowala, liczyła 2 ha. Wśród nabywców znalazło się 6 rolników, 3 pracowników służby folwarcznej oraz kowal i robotnik rolny. Wszyscy osadnicy mieszkali na terenie powiatu tucholskiego. Właścicielami działek stali się z dniem 1 kwietnia 1939 r.
Dzieje dóbr ziemskich w Łyskowie zostały przerwane wraz ze zmianami ustrojowymi jakie nastąpiły w Polsce po 1945 r. Dawny majątek został przejęty przez państwo polskie, które w ramach reformy rolnej częściowo go rozparcelowało tworząc z pozostałego obszaru Państwowe Gospodarstwo Rolne.
Pamiątką po minionych czasach są pozostałości zespołu folwarcznego, który kształtował się od II połowy XIX w. po lata dwudzieste następnego stulecia. Pierwotnie w jego skład wchodził dwór z parkiem, podwórze gospodarczo – folwarczne oraz kolonia mieszkalna. Dwór, jak i kolonia mieszkalna nie zachowały się do dnia dzisiejszego. Pozostały jedynie fragmenty parku z wybudowaną na jego terenie lodownią.
W skład podwórza folwarcznego wchodziły: dwie stodoły, jałownik, chlewnia, budynek gospodarczo – mieszkalny, wielofunkcyjny budynek gospodarczy z przeznaczeniem na magazyn zbożowy (poddasze), stajnię, oborę i zlewnię mleka (I kondygnacja) a także parownik wraz ze stolarnią, nie istniejąca obecnie stajnia oraz gołębnik (ptaszarnia).
Gołębnik powstał w 1863 r. Jego wysokość wynosi 17 m. Usytuowany został w południowej części podwórza gospodarczego, na wzniesieniu, które opada w kierunku zachodnim. Budynek założono na planie regularnego ośmioboku z centralną klatką schodową i ośmioma pomieszczeniami o różnej wielkości. Posiada trzy kondygnacje oraz, centralnie usytuowaną, ośmioboczną wieżę. Trzecią kondygnację przykrywa jednospadowy dach. Na wieży znajduje się dach w kształcie kopuły z wiatrowskazem, na którym umieszczona jest data budowy obiektu. Powierzchnia użytkowa – 235 m².
Nagrałeś ciekawą trasę w Borowiackich Szlakach?
dodaj
Chcesz dodać ciekawy obiekt do Borowiackich Szlaków?
dodaj
Znasz interesującą historię o Borowiackich Szlakach?
dodaj