MÓWIĄCE KAMIENIE

Bunkier w Drożdzienicy

Informacje o miejscu
Drożdzienica

zdjecie

Budowę linii obronnej pomiędzy miejscowościami Obrowo, a Drożdzienicą położonych obecnie na terenie gminy Kęsowo ukończono latem 1939 roku. W samym przeznaczeniu miała ona stanowić pas zaporowy przed ewentualną agresją ze strony faszystowskich Niemiec. Nie przewidywano w rejonie Pomorza długotrwałej obrony. Ówczesna granica państwa znajdowała się zaledwie 15 km na zachód od wspomnianej linii polskich umocnień.

Prace nad powstaniem schronów bojowych rozpoczęto latem 1939 r. Początkowo wykonywała je kompania saperów Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) Huszcza, pluton saperów Pomorskiej Brygady Kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac włączono również pracowników Straży Granicznej oraz miejscową ludność.

Oprócz podwójnej linii okopów i zasieków z drutu kolczastego z potykaczami, wykonanych w newralgicznych punktach obrony (m.in. przesmyki jezior), wyrąbano przesieki w lasach, umożliwiające prowadzenie ognia z broni maszynowej. Całość uzupełniono polami minowymi, przeszkodami przeciwpancernymi. Na stanowiska ciężkich karabinów maszynowych przygotowano schrony drewniane, przykryte ziemią. Wytrzymywały one trafienie pocisku kalibru 75 mm. Na drogach ustawiono ruchome zapory przeciwczołgowe z szyn lub bali drewnianych. Przed całym odcinkiem obrony CHOJNICE, bezpośrednio sąsiadującym z pozycją RYTEL, wykonano rów przeciwpancerny o szerokości 2,5 m i głębokości 3 m.

W pasie obrony Obrowo-Drożdzienica wybudowano 6 schronów żelbetonowych, usytuowanych wzdłuż rzeki Wytrych. Dwa z nich (skrajne) to schrony do prowadzenia ognia dwustronnego, w systemie tradytorowym (bocznym - kiedy strzelnice skierowane są do boku, a nie w kierunku bezpośrednio atakującego przeciwnika). Pozostałe cztery to schrony do prowadzenia ognia jednostronnego, również w systemie tradytorowym.

Działania wojenne września 1939 roku nie dały jednak możliwości sprawdzenia w praktyce faktycznej wartości obronnej wzniesionych umocnień. Główny atak wojsk niemieckich w regionie został skierowany na północy wzdłuż linii Chojnice-Tuchola, a na południu wzdłuż rzeki Kamionka. Dowódca niemieckiego XIX korpusu pancernego gen. Heinz Guderian świadomy istnienia linii umocnionej bunkrami oskrzydlił polskich obrońców. Jedynie niemiecka druga zmotoryzowana dywizja piechoty donosiła w swych meldunkach, że jej natarcie utknęło przed polskimi zasiekami z drutu kolczastego. W wyniku braku możliwości przedarcia się przez linię umocnień wszystkie trzy pułki wspomnianej dywizji wycofano z frontu i przerzucono walki w celu oskrzydlenia Tucholi.
Nad obroną linii kęsowskich umocnień ze strony polskiej czuwał 35 pułk piechoty wchodzący w skład zgrupowania armii "Pomorze". Dowódcą oddziałów był pułkownik Jan Maliszewski.
(Informacje między innymi na podstawie folderu opracowanego przez Adama Paluśkiewicza "Bunkry - historyczna linia obronna z czasów II wojny światowej" )



Nagrałeś ciekawą trasę w Borowiackich Szlakach?
dodaj
Chcesz dodać ciekawy obiekt do Borowiackich Szlaków?
dodaj
Znasz interesującą historię o Borowiackich Szlakach?
dodaj